Praca za granicą sama w sobie nie wyklucza upadłości konsumenckiej w Polsce. Przed złożeniem wniosku trzeba jednak ustalić, który kraj ma jurysdykcję do głównego postępowania. Po ogłoszeniu upadłości zagraniczny dochód należy ujawnić, ale nie ma reguły, że syndyk zawsze zabiera połowę wynagrodzenia. Zakres ochrony zależy m.in. od rodzaju dochodu, ustawowych kwot wyłączonych z masy i indywidualnych potrzeb upadłego.

Aktualizacja merytoryczna: 24 września 2026 r. Wpis ukazał się pierwotnie w 2017 r. Poniżej uwzględniam obecne brzmienie art. 63 Prawa upadłościowego.

Praca za granicą przed złożeniem wniosku: który sąd jest właściwy?

Jeżeli mieszkasz lub pracujesz w innym państwie, zacznij od ustalenia głównego ośrodka podstawowej działalności (COMI): miejsca, w którym regularnie zarządzasz swoimi sprawami i które jest rozpoznawalne dla osób trzecich. Samo zatrudnienie za granicą nie rozstrzyga tej kwestii. Liczą się też faktyczne miejsce pobytu, rodzina, sposób zarządzania finansami i powiązania widoczne dla wierzycieli. W sprawach obejmujących inne państwo UE główne postępowanie otwiera co do zasady sąd państwa COMI; polskie długi lub obywatelstwo nie wystarczą.

Szczegółową analizę i przykład przeprowadzki znajdziesz w artykule czy można ogłosić upadłość konsumencką w Polsce, przebywając za granicą. Tutaj omawiam przede wszystkim sytuację osoby, wobec której polski sąd już ogłosił upadłość.

Ile zagranicznego wynagrodzenia może trafić do masy upadłości?

Nie da się tego rzetelnie ustalić na podstawie samej wysokości pensji w euro czy funtach. Zgodnie z art. 63 ust. 1 pkt 2 Prawa upadłościowego do masy nie wchodzi wynagrodzenie za pracę w części niepodlegającej zajęciu. Przepis przewiduje też ochronę części dochodu osoby fizycznej: w ust. 1a i 1b określa ją z uwzględnieniem dochodów już wyłączonych z masy oraz tego, czy upadły utrzymuje inne osoby. Nie są to kwoty, które zawsze dodaje się do siebie.

Trzeba ustalić rodzaj umowy i świadczenia, wysokość dochodu, osoby na utrzymaniu oraz to, jaka część jest już chroniona. Dochód z umowy o pracę i wynagrodzenie z innych tytułów nie muszą być oceniane identycznie. W sytuacji transgranicznej znaczenie może mieć również sposób wypłaty i dochodzenia świadczenia za granicą. Dlatego twierdzenie, że syndyk w każdym przypadku zabierze dokładnie połowę zagranicznych zarobków, jest zbyt daleko idące.

Czy wysoki czynsz i koszty utrzymania za granicą mają znaczenie?

Tak, mogą mieć znaczenie. Art. 63 ust. 1c pozwala na wniosek upadłego lub syndyka określić w inny sposób część dochodu niewchodzącą do masy, z uwzględnieniem szczególnych potrzeb upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu. Ustawa wymienia wprost stan zdrowia, potrzeby mieszkaniowe i możliwości ich zaspokojenia. W typowym konsumenckim trybie czynność należącą do sędziego-komisarza wykonuje wyznaczony sędzia (art. 491⁵ ust. 3).

Wysoki czynsz nie oznacza automatycznego wyłączenia całej jego kwoty. We wniosku warto przedstawić rzeczywiste, konieczne koszty oraz pokazać ich związek z pracą i utrzymaniem rodziny. Pomocne będą w szczególności umowa najmu, potwierdzenia opłat, dokumenty płacowe, koszty dojazdów, leczenia i utrzymania osób zależnych. Ocena należy do właściwego organu w konkretnym postępowaniu.

Co zrobić po podjęciu pracy za granicą w trakcie upadłości?

  • Powiadom syndyka o zatrudnieniu, wynagrodzeniu i rachunkach, na które wpływa dochód.
  • Przekaż informacje o rodzaju umowy, regularności wypłat oraz osobach na utrzymaniu.
  • Jeżeli potrącenia uniemożliwiają pokrycie szczególnych potrzeb mieszkaniowych lub zdrowotnych, rozważ wniosek oparty na art. 63 ust. 1c z konkretnymi danymi o dochodach i wydatkach.

Zatajenie dochodu lub majątku może mieć poważne skutki procesowe. Nie jest jednak prawdą, że każde, choćby nieistotne uchybienie automatycznie kończy postępowanie. Art. 491¹⁰ Prawa upadłościowego przewiduje ocenę znaczenia uchybienia oraz określone wyjątki.

Podstawa prawna

Prawo upadłościowe, tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 913, w szczególności art. 63 ust. 1 i 1a–1d, art. 491⁵ ust. 3 oraz art. 491¹⁰; rozporządzenie (UE) 2015/848, art. 3. Stan prawny zweryfikowany 24 września 2026 r. Kwotę pozostającą upadłemu i właściwość sądu trzeba ocenić dla konkretnej sytuacji.

Praca za granicą a upadłość konsumencka

Masz pytania o upadłość konsumencką?

Zapraszam na moją grupę na Facebooku i kanał YouTube. Sprawdź grupę i poradniki wideo.

26 Replies to “Praca za granicą a upadłość konsumencka”

  1. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Szanowny Panie Mecenasie,

    W moim przekonaniu, sytuacja opisana powyżej nie jest do końca taka oczywista, bowiem upadły może, zgodnie z art. 73 ust. 1 Prawa upadłościowego zwrócić się do sędziego-komistarza z wnioskiem o wyłączenie z masy upadłości części swojego wynagrodzenia, które przewyższa wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę w Polsce, w przypadku, gdy osiąga przychody za granicą, z uzasadnieniem ponoszenia wyższych kosztów utrzymania za granicą, niż w Polsce. Sędzia-komisarz, po rozpoznaniu wniosku, może się do niego przychylić, lub go oddalić, jednak powinien w każdym wypadku stanowisko swoje uzasadnić. Na postanowienie Sędziego-komisarza przysługuje zażalenie, zarówno samemu upadłemu, jak i jego wierzycielom.

    Na szczęście dla upadłego, syndyk zajmie jego wynagrodzenie wyłącznie przez ściśle określony czas, tj. od dnia ogłoszenia upadłości do uprawomocnienia się postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli (średnio, przez ok. 6 mies.). Oczywiście, należy zgodzić się z tym, że wysokość osiąganego za granicą wynagrodzenia nie pozostanie bez wpływu na ustalenie wysokości samego planu spłaty wierzycieli.

    Jarosław MROŻEK,
    Doradca restrukturyzacyjny,

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      Niestety, ale w Prawie upadłościowym brak jest przepisów, które by bezdyskusyjnie na to pozwalały i nie ma tu utartej praktyki.
      Art. 73 ust. 1 Pr. up. nie służy upadłemu, a osobom trzecim, więc w mojej ocenie nie wchodzi w grę. Upadły może ewentualnie wystąpić o to na podstawie art. 491(11) Pr. up. W mojej praktyce tylko raz miałem do czynienia z przypadkiem gdzie sąd przychylił się do takiego wniosku. Jako podstawę rozstrzygnięcia wskazano art. 152 Pr. up. – praktycznie beż żadnego uzasadnienia. Słyszałem też o kilku przypadkach w innych sprawach, ale to naprawdę jest rzadkość.

      • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

        Problem ten z pewnością powinien zostać uregulowany, bowiem aktualne przepisy nie czynią zadość zasadom współżycia społecznego i nie stanowią zachęty dla upadłego do zwiększania swoich dochodów przez podejmowanie pracy za granicą, przynajmniej w trakcie właściwego postępowania upadłościowego. Ewentualne wystąpienie upadłego z wnioskiem do sędziego komisarza (np. zgodnie z art. 491(11)) jest działaniem awaryjnym, i w przypadku wydania pozytywnego dla upadłego postanowienia, może zostać zaskarżone przez wierzycieli. Jest więc jedynie możliwą drogą do osiągnięcia celu, nie dając upadłemu żadnej pewności.

        Temat, który Pan poruszył na swoim blogu jest niezwykle ważny, ponieważ coraz więcej dłużników (poźniejszych upadłych) osiąga swoje dochody pracując za granicą. A dopóki przepisy są dla nich niekorzystne, może to powodować ukrywanie dochodów przed syndykiem, co w konsekwencji może prowadzić do umorzenia postępowania.

        • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

          Niestety tak długo, jak nie zostanie to wprost uregulowana przepisami będą z tym poważne problemy dla upadłych dłużników.

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      Ale z tymi 6 m-cami, to zdaje się Pan przesadził zbyt optymistycznie – i to mocno… Moja sprawa już ponad 1,5 roku trwa, bez żadnego majątku, prosta sprawa, a Pan o 6 m-cach….

        • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

          Trwa długo – ale wcale nie WYJĄTKOWO długo! Wszyscy tak mają, Panie Jarosławie – a widać, że albo raczej nie ma Pan praktyki w tym względzie!

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            Mam na myśli czas trwania właściwego postępowania upadłościowego, tj. od chwili wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości do uprawomocnienia się postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli, po którym następuje – trwający do 36 mies. – okres wykonywania planu spłaty. Szczególnie, wobec braku majątku upadłego, trudno znaleźć uzasadnienie dla takiego długiego okresu czasu, o którym Pan/ Pani pisze.

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            Wszak ja również o tym samym okresie piszę! A uzasadnienie – i owszem – jest: liche i nielogiczne – ale Sądy wszystko przewlekają, a i syndycy nie są tutaj bez winy! Mecenas Hajduk wielokrotnie pisał, w co niektórym – także widać i Panu – trudno uwierzyć, co podkreślam JEST PRAWDĄ, że 1-1,5 roku to jest MINIMUM czasu trwania postępowania. MINIMUM! I mam na myśli tutaj takie jak moje postępowanie – bez majątku i nieskomplikowane. Jak Pan nie wierzy, to polecam… lekturę forum 🙂
            Czas wyjść z teorii Panie Jarosławie i podejrzeć jak wygląda praktyka 😉 Taki kraj, niestety, tacy ludzie – jedni na wszystko mają czas, a drudzy nie potrafią logicznie i logistycznie wszystkiego sobie i innymi zorganizować. Cierpi na tym upadły.

        • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

          Panie Jarosławie,
          Z badań wynika, że tylko 8% spraw zakończyło się w ciągu pół roku, 47% postępowań trwa do 10 miesięcy a 45% powyżej 10 miesięcy.
          Źródło: INSTYTUT WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI
          http://www.iws.org.pl/pliki/files/IWS_Fiedorowicz%20E.,%20Pop%C5%82onyk%20D._Wybrane%20zagadnienia%20upad%C5%82o%C5%9Bci%20konsumenckiej%20-%20analiza%20empiryczna.pdf
          pozdrawiam

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            Z tego wynika wiec, ze większość postępowań kończy się w przeciągu 10 mies. od dnia wydania postanowienia, dziękuje za głos w dyskusji i pozdrawiam serdecznie,
            Jarosław MROŻEK,

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            W Szczecinie moje postepownie :
            od chwili wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości
            listopad 2015 rok
            do uprawomocnienia się postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli,
            …..mamy zaraz grudzien 2020 – nic sie nie ruszylo
            takze tego…..jakby 5 lat juz minelo

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            Mam pytanie czy informacja o upadłości konsumenckiej jest przekazywana za granicę ? Chcę zacząć normalnie żyć w Polsce nie dostanę kredytu a nie bardzo mam gdzie mieszkać więc pomyślałam o wyjeździe i pytanie czy ja muszę informować potencjalnego pracodawcę o mojej sytuacji? Czy banki zagraniczne jakoś się informują?

          • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

            Nikt nie informuje podmioty zlokalizowane w innych państwach o ogłoszeniu upadłości w Polsce, chyba, że zagranicznych wierzycieli wskazanych we wniosku o upadłość. Dlatego też podmioty zagraniczne wiedzą o ogłoszeniu upadłości o tyle, o ile poinformuje ich o tym sam upadły.

  2. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Panie Mecenasie spotkał się Pan kiedyś z praktyką Sądów aby ,,W przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę uzyskiwanego za granicą zajęciu podlega część wynagrodzenia określona wedle przepisów prawa pracy, w którym ta praca jest świadczona (dotyczy to Unii Europejskiej). Przykładowo upadły mieszka w Szczecinie, ale jest zatrudniony przez pracodawcę niemieckiego. Wtedy syndyk zajmuje taką część wynagrodzenia, na którą pozwalają przepisy prawa niemieckiego.”
    Wyczytałem to na stronie https://lipinskikancelaria.pl/ile-wynagrodzenia-zajmuje-syndyk/

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      Uważam, że tak powinno być, ale często tak nie jest. Nierzadko bowiem syndycy upierają się bowiem przy stosowaniu krajowych przepisów jeżeli chodzi o kwotę wolną od potrąceń. Niestety żaden przepis tego w wprost nie reguluje. Stąd można spotkać się z różną praktyką.

  3. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Szanowny Panie Mecenasie,
    pytanie praktyczne – zamierzam złożyć wniosek o upadłość konsumencką, po czym mam możliwość podjęcia pracy za granicą. Stosując polskie przepisy syndyk może pobierać do 50% dochodu, ale pozostała kwota nie pozwoli mi na „fizyczne” utrzymanie (mieszkanie, opłaty)! Wniosek do sądu o „przeliczenie” wzgl. uznanie wyższych kosztów utrzymania? Jak z tego „wyjść”, żeby uzyskanie statusu upadłego pozwoliło mi dalej w miarę „fizycznie” przeżyć? Przykładowo – 50% od moich dotychczaowych dochodów w PL od 5000 zł/mies. to nie to samo, co 1000 Euro od 2000 Euro dochodów! Za pozostałe 1000 Euro nie da się poprostu przeżyć (mieszkanie, ubezpieczenie, opłaty). Z góry b.dziękuję za odpowiedź! Jerzy

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      W takiej sytuacji będzie trzeba wystąpić z wnioskiem o zmniejszenie wysokości kwoty potrącenia dokonywanego przez syndyka z wynagrodzenia. Poniżej podstawa prawna:

      Art. 63 ust. 1c Pr. up.
      „Sędzia-komisarz na wniosek upadłego lub syndyka może w inny sposób określić część dochodu upadłego, która nie wchodzi do masy upadłości zgodnie z ust. 1a lub 1b, biorąc pod uwagę szczególne potrzeby upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich stan zdrowia, potrzeby mieszkaniowe oraz możliwości ich zaspokojenia. Na postanowienie sędziego-komisarza przysługuje zażalenie upadłemu i wierzycielom.”

  4. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Dzień dobry
    Mam takie oytanie. Złożyłem już wniosek do sądu i jeśli zostanie rozpatrzony pozytywnie zostanie
    przydzielony mi Syndyk. Pracuję za granicą ,jeżdżę ciężarówką, czy Syndyk będzie chciał i czy może zażądać ode mnie np. Odczytów karty kierowcy czy diety zgadają się z moimi aktywnościami?

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      Nie, tak głęboko syndyk nie ingeruje w życie zawodowe upadłego. Jedyne co zarobi zo zwróci się do pracodawcy o dane dot. zatrudnienia oraz zażąda dokonywania potraceń części wynagrodzenia, o ile jego wysokość na to pozwala.

  5. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Dzień Dobry
    Mam ogłoszoną upadłość konsumencką w Polsce. Obecnie mieszkam i pracuję na Islandii. W związku z zajęciem przez syndyka mieszkania w Polsce w którym mieszka moja żona z dziećmi (żona też ma ogłoszoną upadłość) za kilka miesięcy planujemy przeprowadzkę całej rodziny. Czy w moim przypadku też syndyk może zająć 50% mojego wynagrodzenia. Dodam że obecnie moje wynagrodzenie to praktycznie minimum żeby się utrzymać na Islandii dla 5 osobowej rodziny.
    Pozdrawiam

    • Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

      Co do zasady tak. Przy czym można wystąpić do sądu o zmniejszenie kwoty dokonywanych potraceń. Trzeba złożyć stosowny wniosek i go uzasadnić.

  6. Komentarz archiwalny — sprzed aktualizacji stanu prawnego artykułu (24.09.2026).

    Dzien dobry,

    mam ogloszona upadlosc kosumencka w Polsce w 2023r. Mieszkam i pracuje na pol etatu za granica.
    W chwili obecnej syndyk domaga sie moich wszystkich rozliczen tj. wynagrodzen, podatkow od 2021 r.
    Czy po przedstawieniu dokumentow syndyk i Sad moga zajac moje wynagrodzenie za granica (tzn zlecic syndykowi w innym kraju zajecie mojego konta)?
    Czy jest mozliwosc samodzielnego przekazywania czesci wynagrodzenia do masy upadlosci?

    Bede wdzieczna za odpowiedzi na moje pytania.

Dodaj komentarz

Zanim dodasz komentarz: administratorem danych jest adwokat Michał Hajduk, ul. Lelewela 23/6, 53-505 Wrocław, mh@kancelariamh.pl. Dane służą prowadzeniu i moderacji dyskusji oraz ochronie przed spamem (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). Publiczne są zatwierdzona treść, nazwa autora, data i ewentualny adres strony; e-mail i IP nie są publicznie wyświetlane. Możesz użyć pseudonimu. Nie zamieszczaj danych poufnych, dokumentów ani danych innych osób. Szczegóły i prawa: polityka prywatności. Zasady moderacji: regulamin bloga.

Zaznaczenie pola zapamiętania danych jest dobrowolne i dotyczy wyłącznie ułatwienia kolejnego komentarza.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *