Koniec roku już za pasem i można mieć pewność, że w najbliższym czasie nie ma co liczyć na kolejną, tak wyczekiwaną nowelizację upadłości konsumenckiej. To czego możemy być pewni w roku 2019, to szeregu kolejnych propozycji i założeń do nowego już projektu, którymi co jakiś czas będzie nas raczyć Ministerstwo Sprawiedliwości za pośrednictwem mediów – tym bardziej, że to rok wyborów parlamentarnych.
Zresztą nowe pomysły dotyczące nowelizacji upadłości konsumenckiej pojawiają się już teraz. Najciekawszy z nich to „klucze za dług”. Mechanizm ten funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych i uproszczając polega on na umorzeniu całości zobowiązań względem banku, w zamian za oddanie nieruchomości zakupionej na kredyt.
Oczywiście takie rozwiązanie nie będzie mogło być stosowane w każdym przypadku. Nie znajdzie ono zastosowania choćby w sytuacji, gdy dłużnik poza bankiem ma jeszcze innych wierzycieli. Niemniej jego największą zaletą jest możliwość wyprowadzenia procedury oddłużania z sądów upadłościowych. Cała procedura mogłaby bowiem sprowadzać się np. do zawarcia przed notariuszem stosownej umowy, w której dłużnik przenosiłby własność nieruchomości, a bank zwalniał z długu.
Takie szybkie i proste oddłużenie, nawet jeżeli miałoby zastosowanie tylko do części niewypłacalnych kredytobiorców, niewątpliwie odciążyłoby sądy upadłościowe, które pracują już na granicy swojej wydolności. Dla zorientowanych w temacie nie jest tajemnicą, że to właśnie „moce przerobowe” sądów upadłościowych stanowią główną bolączkę ustawodawcy, a nie sama liberalizacja przesłanek ogłoszenia upadłości. To właśnie obawa przed zapaścią sądownictwa upadłościowego przyczyniła się do zarzucenia prac nad dotychczasowym projektem nowelizacji upadłości konsumenckiej.
Autor: adw. Michał Hajduk
Data publikacji: 8 grudnia 2018 r.
Ostatnia aktualizacja: 8 grudnia 2018 r.
Stan prawny: 8 grudnia 2018 r.



Masz pytania o upadłość konsumencką?
Zapraszam na moją grupę na Facebooku i kanał YouTube. Sprawdź grupę i poradniki wideo.