Ostatnimi czasy otrzymuje sporo zapytań dotyczących zobowiązań alimentacyjnych, a dokładnie zasad ich zaspokajania po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej dłużnika zobowiązanego do ich uiszczania. Z prośbą o informacje w tej kwestii zawracają się zarówno osób na rzecz, których alimenty zostały zasądzone, jak i sami upadli dłużnicy. W związku z powyższym, żeby się więcej nie powtarzać, postanowiłem zagadnieniu temu poświęcić dzisiejszy krótki wpis.

Zobowiązania alimentacyjne ciążące na upadłym, a przypadające za czas po ogłoszeniu upadłości, syndyk zaspokaja w terminach ich płatności tj. w terminach wynikających z treści zasądzających je wyroków.

Wypłatę alimentów przez syndyka warunkuje jednak zasobność masy upadłości. Alimenty są bowiem wypłacane o ile fundusze masy upadłości na to pozwalają, w miarę wpływu do masy upadłości stosownych sum. Należy przy tym zaznaczyć że z masy upadłości zaspokaja się w pierwszej kolejności koszty postępowania upadłościowego.

Alimenty wypłacane są każdorazowo dla każdego uprawnionego w kwocie nie wyższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Pozostała część tych należności nie podlega już zaspokojeniu z masy upadłości, czyli nie jest już przez syndyka wypłacana. Ponadto wypłata alimentów przez syndyka dokonywana jest wyłącznie do dnia sporządzenia ostatecznego planu podziału funduszy masy upadłości.

O możliwości zasądzenia, jak i podwyższenia alimentów po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej można przeczytać TUTAJ.
Na temat zmiany wyroku alimentacyjnego przez syndyka przeczytasz TUTAJ.

Wypłata alimentów po ogłoszeniu upadłości knsumenckiej

Dołącz do dyskusji na forum!

Zachęcam do zadawania pytań na forum o upadłości konsumenckiej. Przejdź do strony >>

18 Replies to “Wypłata alimentów po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej”

      • Moja ex złożyła wniosek o podwyższenie alimentów (obecnie jest to 800 zł – w całości płacone z masy przez syndyka). Nie ma jeszcze decyzji sądu, ale zasygnalizowałem sprawę syndykowi. Ten stwierdził, że „nie będzie płacił więcej z masy niż 1200 zł”. Nadmieniam, że pieniądze w masie pozwalają na większą, bo co miesiąc trafia tam z mojego wynagrodzenia ponad 2 tys. zł.
        Jak się bronić w sytuacji, gdy sąd zasądzi np. 1500 zł?
        I druga kwestia: czy sąd upadłościowy przy ustalaniu plan spłat, oceniając moje możliwości finansowe, uwzględni fakt, że istotna część wynagrodzenia przeznaczana jest na zobowiązania alimentacyjne?

        • Po wymianie korespondencji, syndyk przyznał się do nieścisłości (ponoć nigdy nie miał do czynienia z alimentami większymi niż 1200 zł). Zgodził się, że jest to kwota minimalnego wynagrodzenia, ale netto.
          Panie Mecenasie – jaka to jest zatem kwota? Brutto? Netto?

          • Przepisy mówią o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane jest w sposób przewidziany ustawą z 10.10.2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz.U. Nr 200, poz. 1679 ze zm.). W przepisach nie ma czegoś takiego jak wynagrodzenie netto. Jest to „wymysł” praktyki. W mojej ocenie powinna to być kwota „brutto”, czyli taka jaką wskazuje stosowne rozporządzenie.

        • Nie zajmuje się prawem rodzinnym, więc nie odpowiem na pytanie w przedmiocie sprawy o alimenty.
          Jeżeli chodzi o plan spłaty wierzycieli, to tak. Sąd powinien brać pod uwagę fakt zasądzenia od upadłego alimentów i ich wysokość.

  1. „Wypłatę alimentów przez syndyka warunkuje jednak zasobność masy podłości” – haha! Widać, że mecenas nie czyta co pisze, a polega jedynie na (źle działającej) autokorekcie. 😉
    Czyli – jeśli syndyk ma „dużą masę PODŁOŚCI”, to podle alimentów nie prześle – czy jak to rozumieć inaczej? ;))

      • przynajmniej mecenas ma poczucie humoru 🙂
        Generalnie prawda – człowiek człowiekowi często wilkiem jest. A w ręku sędziego czy potem syndyka – ogrrooomna władza nad życiem ludzkim jest. Czego oni nie zawsze są do końca świadomi niestety…

Skomentuj Magda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *