SearchJak już wcześniej pisałem, z dniem ogłoszenia upadłości konsumenckiej powstaje tzw. masa upadłości. Pokrywane są z niej koszty postępowania upadłościowego oraz zaspokajane zobowiązania konsumenta. W skład masy upadłości wchodzi cały majątek należący do konsumenta w dniu ogłoszenia upadłości oraz nabyty w toku postępowania upadłościowego – za wyjątkiem pewnej wąskiej kategorię rzeczy i praw (więcej na ten temat pisałem TUTAJ). Z lektury dzisiejszego wpisu dowiesz się o tym w jaki sposób i kto ustala skład masy upadłości.

Kto i jak ustala skład masy upadłości?

Obowiązek ustalenia składu masy upadłości spoczywa na syndyku. Następuje ono przez sporządzenie spisu inwentarza, tj. przeprowadzenie pełnej inwentaryzacji majątku konsumenta.

Syndyk zobowiązany jest niezwłocznie po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej dokonać spisu inwentarza i złożyć go sędziemu-komisarzowi wraz z oszacowaniem majątku wchodzącego w skład masy upadłości. Nastąpić to powinno w ciągu miesiąca licząc od dnia ogłoszenia upadłości.

Przepisy prawa nie wymagają od konsumenta jego czynnego udziału w sporządzaniu spisu inwentarza. Nie mniej jego udział w tej czynności jest jak najbardziej wskazany, choćby z uwagi na fakt, że w ten sposób syndyk może uzyskać pełne i wyczerpujące informacje pozwalające mu na sporządzenie kompletnego i zgodne z rzeczywistością spisu inwentarza.

Wątpliwości co do tego, które z przedmiotów należących do upadłego wchodzą w skład masy upadłości, rozstrzyga sędzia-komisarz na wniosek syndyka lub upadłego.

Spis inwentarza

Spis inwentarza to dokument zawierający wykazu wszystkich składników majątku konsumenta. Wykaz ten powinien obejmować wszystkie rzeczy (ruchomości i nieruchomości), do których upadły ma tytuł prawny. Bez znaczenia jest przy tym czy dana rzecz w chwili sporządzania spisu inwentarza znajduje się w posiadaniu konsumenta.

Ponadto w dokumencie tym powinny zostać ujęte również te rzeczy, które na dzień ogłoszenia upadłości znajdują się w posiadaniu konsumenta. Domniemywa się bowiem, że rzeczy znajdujące się w posiadaniu upadłego w dniu ogłoszenia upadłości należą do jego majątku.

Należy zaznaczyć, że ujęcie lub pominiecie danej rzeczy w spisie inwentarza samo przez się nie rodzi żadnych skutków prawnych. Jest to czynność o charakterze czysto technicznym, a co za tym idzie nie tworzy ona żadnego nowego tytułu prawnego do rzeczy tam ujętych. Również pominięcie rzeczy należącej do majątku konsumenta nie oznacza wyłączenia jej z masy upadłości.

Oszacowania majątku wchodzącego do masy upadłości

Wraz ze spisem inwentarza dokonuje się oszacowania majątku wchodzącego do masy upadłości. Przez oszacowanie należy rozumieć ustalenie wartości rynkowej każdego ze składników majątku ujętego w spisie inwentarza. Należy przy tym zaznaczyć, że przepisy nie wprowadzają tu żadnych wymogów formalnych. Co więcej żaden przepis nie wymaga, aby oszacowania dokonano za pomocą biegłych. Oznacza to, że oszacowania może dokonać sam syndyk na podstawie posiadanych przez konsumenta, a sporządzonych wcześniej innych oszacowań np. wyceny nieruchomości sporządzonej przez bank na potrzeby zabezpieczenia kredytów.

Dołącz do dyskusji na forum!

Zachęcam do zadawania pytań na forum o upadłości konsumenckiej. Przejdź do strony >>

Dodaj komentarz

107 thoughts on “Ustalanie składu masy upadłości

  1. Witam, mam pytanie,czy taką upadłość konsumencką mogłabym ogłosić. Już opiszę moją sytuację. W 2008r wzięłam kredyt mieszkaniowy z mężem we frankach na 40 lat, po kryzysie rata wzrosła nam do 1200 miesięcznie, w ubiegłym roku się rozwiodłam i pół roku na mieszkaniu przebywał ex mąż, miał płacić hipotekę lecz nie opłacił dwóch rat czyli na dzień dzisiejszy 2700 zaległości, od stycznia tego roku ja zamieszkuję to mieszkanie. Spółdzielnie mamy zadłużoną na 2800 oraz też wspólny kredyt restrukturyzacyjny który nie jest spłacany od stycznia tego roku. Niestety ja nie daje rady wszystkiego spłacać, mam trójkę dzieci i obecnie jestem na macierzyńskim 80% płatnym, zarabiam ok 960-1000 miesięcznie plus 650 zł alimenty na dzieci a wydatki są o wiele większe na tym mieszkaniu bo z opłatami wychodzi ponad 2000 a ex mąż nie chce tego płacić. Proszę o informację co mogłabym z tym zrobić i czy w ogóle udałoby się wybrnąć z tej sytuacji, chociaż obawiam się utraty mieszkania ale jak myślę nie da rady przy upadłości zatrzymać mieszkania.

  2. Mąż i ja przygotowujemy się do złożenia wniosku o upadłość i w związku z tym mam pytanie – jakie składniki majątku należy wpisać.
    1. Czy każdą nawet najdrobniejszą rzecz, przedmioty codziennego użytku, garnki, sztućce, pościel, ubrania, buty itp?
    2. Czy rzeczy osobiste są z tego wyłączone? Jeśli tak to jakie?
    3. Czy rzeczy należące do moich dzieci mają być wyłączone (dzieci pełnoletnie, ale uczą się i nie pracują)?
    4. Składając dwa oddzielne wnioski jako małżonkowie, jak mamy wpisać składniki majątku. Czy podzielić majątek na pół czy też każde z nas wpisuje wszystko co oboje posiadamy? Czyli wtedy niejako dublujemy ten majątek.
    5. Jedna z nieruchomości została nabyta przeze mnie przed zawarciem małżeństwa. Czy wobec tego mam ją wpisać we wniosku tylko ja, czy również mój mąż?

    Dziękuję.

    • Odnosząc się do Pani pytań:
      1. proszę tylko wskazać te składniki, które mają jakąś rzeczywistą wartość.
      2. wszystko zależy od tego co Pani rozumie przez rzeczy osobiste i jaką mają wartość. Jeżeli ma Pani np. zegarek, którego wartość wynosi 10 tyś zł, to należałoby go wskazać. Jeżeli z kolei ma Pani zegarek, który kosztował w chwili zakupu np. 50 zł, to absurdem byłoby jego wskazywanie.
      3. o tym jakie składniki majątku podlegają wyłączeniu z masy upadłości przeczyta Pani TUTAJ.
      4. proszę wpisać wszystko co Państwo wspólnie posiadają i zaznaczyć, że składniki te wchodzą do majątku wspólnego.
      5. jeżeli nieruchomość została nabyta przed zawarciem związku małżeńskiego, to wchodzi on do Pani majątku osobistego i tylko Pani powinna ująć ten składnik majątku w swoim wykazie.

      • Dziękuję za odpowiedź.
        Jeszcze jedno – czy pies rasowy to też majątek i należy go wpisać do masy upadłościowej?
        Czy komornik, który zapewne będzie wcześniej niż ogłoszenie upadłości, może zabrać psa?

  3. Jestem po rozwodzie , caly majatek został u byłej zony , toczy się sprawa od ponad roku o podzial majątku .Mam kilka kredytów które nie jestem już w stanie spąłcac, wcześniej leczyłem się , nie miałem pracy , prosiłem bank o restrukturyzację kredytu , nie otrzymałem zadnej odpowiedzi , w sumie tych pism pisałem do banku więcej , zadnej odpowiedzi ,kredyt był ubezpieczony prosiłem o podanie ubezpieczyciela i możliwość skorzystania z ubezpieczenia jednak bank nic ni eodpisywał fakt zalegam z ratami około 7 mc, ostatnio w styczniu wpąciłem rate i zobowiązałem się do słąty , jednak wczoraj przyszło pismo od komornika , był BTE nie otrzymałem wcześniej zadnego wypowiedzenia kredytu,Czy mogę starac się o upadłość

  4. Witam,
    Szanowny Panie Mecenasie,
    Mam taką wątpliwość w kwestii ustalenia majątku.
    Jestem po rozwodzie, jestem kredytobiorcą kredytu hipotecznego na nieruchomość której nie jestem właścicielem gdyż zrzekłem się własności na rzecz byłej żony które deklarowała iż będzie dokonywać płatności.
    Nie posiadam żadnego majątku, zostałem go można powiedzieć pozbawiony.
    Jak miałbym określić skład swojego majątku? Jako osoba nie posiadająca żadnych składników majątkowych?
    Czy wspomniana nieruchomość z racji tego iż jestem kredytobiorcą wejdzie w skład masy spadkowej?
    Chcę złożyć wniosek o upadłość i mam problem z sformułowaniem i określeniem swojego stanu majątkowego.
    Dziękuję za odpowiedź
    Stanisław

    • Jeżeli nie posiada Pan żadnego majątku, to należy taka informację zamieścić we wniosku, ze wskazaniem, że z tego powodu nie załącza Pan wykazu majątku, ani tym bardziej listy zabezpieczeń na nim ustanowionych. Jeżeli nie widnieje Pan jako właściciel obciążonej hipoteką nieruchomości, to nie ma podstaw do tego żeby weszła ona do masy upadłości. Niemniej znaczenie ma, to kiedy i w jaki sposób doszło do przeniesienia na żonę Pana udziałów w prawie własności przedmiotowej nieruchomości. Np. zgodnie z art. 127 ust. 1 p.u.n. „bezskuteczne w stosunku do masy upadłości są czynności prawne dokonane przez upadłego w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, którymi rozporządził on swoim majątkiem, jeżeli dokonane zostały nieodpłatnie albo odpłatnie, ale wartość świadczenia upadłego przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia otrzymanego przez upadłego lub zastrzeżonego dla upadłego lub dla osoby trzeciej.” Powyższe przepisy znajdują odpowiednie zastosowanie do ugody sądowej, uznania powództwa oraz zrzeczenia się roszczenia.

  5. Witam Pana!
    Przeczytałam niemal wszystkie informacje na Pana blogu. Myślę o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Bardzo proszę o odpisanie mi tylko czy w Pana ocenie sąd pozytywnie rozpatrzy mój wniosek.
    W 2008 roku kupilam mieszkanie, rata 780 zł, teraz 1300 (w zależności od waluty jakim jest frank). Moje wynagrodzenie z 3600 zmniejszyło się o połowę od 2009 roku, a od 2012 roku aby uniknąć zwolnienie przeszłam na 3/4 etatu. Także w tej chwili zarabiam 1900 zł a na utrzymaniu mam dziecko, nie jestem mężatką. Czynsz wynosi 300 latem a 520 w okresie jesienno – zimowym. Ponadto spłacam kartę kredytowa (6 tys do spłaty).

    1. Czy dla sądu to jakiś argument, że same moje opłaty przewyższają wysokosc pensji (dodam, ze kupilam male 2 pokojowe zdewastowane mieszkanie, ktore sama cekolowalam i malowałam). Mam tez zaległości w płaceniu czynszu (6 tys)?
    2. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, jeśli nie znajdzie się kupiec na to mieszkanie (jest jedynym moim majątkiem) to postepowanie bedzie sie przedłużało w nieskończoność?
    3. jesli uda sie sprzedac mieszkanie np. za sporo nizsza kwote niz na rynku niz zostałoby wycenione to cala reszta zadluzenia zostalaby umorzona i na 3 lata dostalabym plan splaty??

    • Aby móc ogłosić upadłość konsumencką musi powstać stan niewypłacalności. Tak długo jak spłaca Pani swoje zobowiązania, niezależnie od tego z jakimi wyrzeczeniami się to wiąże, tak długo nie ma podstawy do ogłoszenia upadłości. Jeżeli są jakieś zaległości, to sąd będzie patrzył czy są one uzasadnione z uwagi na Pani dochody i koszty utrzymania własnego i rodziny.
      W świetle obowiązujących przepisów niestety nie ma możliwości zakończenia postępowania bez sprzedaży nieruchomości wchodzącej w skład masy upadłości. Teoretycznie postępowanie może trwać w nieskończoność.
      Po przeprowadzeniu postępowania upadłościowego, niezależnie od tego jaka część zobowiązań zostanie spłacona, pozostały dług zostaje umorzony. To czy będzie ustalany Plan Spłaty Wierzycieli zależy od oceny sądu, który będzie brał tu pod uwagę Pani sytuację osobistą.

  6. Witam

    Czy nie mając majątku, tylko długi można ogłosić upadłość konsumencką? Czy w tym wypadku będzie również powoływany syndyk, w celu sprawdzenia owego majątku? Czy mogę we wniosku podać kwoty, które jestem w stanie spłacać przez te 3 laty? Dziękuje za odpowiedź.

    • Brak majątku nie stanowi przeszkody dla ogłoszenia upadłości konsumenckiej.
      Niezależnie od tego czy majątek jest, czy też go nie ma w sprawie będzie wyznaczony syndyk.
      To jakie kwoty będzie Pan w stanie spłacać w ramach Planu Spłaty Wierzycieli i czy w ogóle zostanie on ustalony zależny już od oceny sądu, który będzie dokonywał pod tym kątem Pana sytuacji osobistej. Przy czym będzie to miało miejsce dopiero po koniec postępowania upadłościowego z udziałem syndyka.

  7. Witam
    Proszę o wskazanie możliwości rozwiązania moich problemów finansowych – nie wiem, czy upadłość konsumencka jest w tej sytuacji optymalnym rozwiązaniem.
    Moja sytuacja przedstawia się następująco:
    Jestem żonaty, mam dziecko w wieku 9 lat. Niedawno złożyłem w sądzie pozew rozwodowy (czekam na pierwszą rozprawę). Wciąż mieszkam wraz z żoną i dzieckiem w mieszkaniu TBS, do którego prawo najmu nabyłem przed zawarciem związku małżeńskiego (jestem również tzw. partycypantem w odniesieniu do tego lokalu).
    Od 5 miesięcy pracuję w nowym miejscu pracy (umowa o pracę na czas określony – do końca br.), w którym zarabiam niespełna 3200 PLN netto (w poprzedniej pracy zarabiałem 7000 PLN netto, jednak na początku 2014 r. zostałem zwolniony z przyczyn dot. zakładu pracy i przez ponad pół roku byłem na bezrobociu). Żona pracuje na umowę zlecenie i zarabia ok. 300 PLN. Posiada swój majątek osobisty w postaci mieszkania, do którego nie zamierza się przeprowadzić, a nie może tez go sprzedać, gdyż mieszkanie to zajmuje jej matka (z różnych względów żona nie zamierza przeprowadzić się do tego mieszkania).
    Małżonka praktycznie nie partycypuje w kosztach i utrzymania aktualnie zajmowanego lokalu – wraz z opłatami to ok. 1500 PLN mies. Problemem jest również brak chęci współpracy w zakresie dostosowania poziomu życia do obecnych naszych dochodów – np. nie wyraża zgody na sprzedaż samochodu (nabytego w trakcie trwania małżeństwa), które wciąż jest ‚w kredycie’ – do spłaty pozostało ok. 20 tys. PLN (miesięczna rata – 1000 PLN). Ponadto do spłaty pozostaje kredyt konsumencki – 30 tys. PLN (mies. rata ok. 1000 PLN), limit w ROR – 50 tys. PLN (rata odsetkowa /bez spłaty kapitału/ – 440 PLN/mies.) oraz karta kredytowa zadłużona na ok. 2000 PLN.
    Podsumowując: moje łączne zadłużenie przekracza 100 tys. PLN (wszystkie kredyty zaciągnięte na moje nazwisko, jednak z akceptacją żony), miesięczne zobowiązania (opłaty i zobowiązania kredytowe, bez kosztów wyżywienia) przekraczają 4000 PLN, przy dochodach 3200 PLN. Na utrzymaniu dziecko i współmałżonka. Mieszkanie przeciętnie wyposażone – z bardziej wartościowych rzeczy mogę wskazać 2 odbiorniki TV (kupione 2 i 4 lata temu za ok. 1500 PLN każdy, skórzana kanapa za ok. 3000 PLN kupiona 5 lat temu, lawostół za ok. 1000 PLN z tego samego okresu i pamiątka rodzinna w postaci pianina).
    Próbowałem rozmawiać z bankiem, ale nie chcą zgodzić się na restrukturyzację zadłużenia – wydłużenie okresu finansowania nie wchodzi w rachubę zarówno ze względu na brak stałej umowy o pracę, brak zgody współmałżonki do jakiejkolwiek współpracy, a także ze względu na przekroczenia limitu zadłużenia dla obecnego poziomu dochodów. Co się stanie, jak zaprzestanę regulować zobowiązania? Słyszałem, że bank może sprzedać moje kredyty. Czy taki kredyt jest niezwłocznie sprzedawany firmie windykacyjnej? Może negocjacje z nią byłyby łatwiejsze – wszak kupią ten kredyt za ułamek jego nominalnej wartości i przez to będą bardziej elastyczni? A może tylko w reklamie wygląda to tak przyjemnie?
    Co w tej sytuacji byłoby najlepszym rozwiązaniem (proszę pamiętać o braku możliwości porozumienia ze współmałżonką) – działania muszę podjąć już teraz, bowiem właśnie osiągnąłem limit zadłużenia na ROR i w przyszłym miesiącu nie będę miał środków na spłatę części zobowiązań.
    Pozdrawiam
    JS

    • Pana sytuacja kwalifikuje się do upadłości konsumenckiej. Bark porozumienia ze współmałżonkiem nie stanowi żadnego problemu. W przypadku Pana upadłości cały majątek wspólny wejdzie do masy upadłości. Jest to problem żony nie Pana.
      Bank oczywiście może sprzedać swoją wierzytelność względem Pana. Niemniej w pierwszej kolejności samodzielnie podejmuje próby jej ściągnięcia. Sprzedaż następuje zazwyczaj po kilku latach bezskutecznej egzekucji. To czy bank sprzeda wierzytelność, z tytułu kredytu i komu nie ma zasadniczo większego znaczenia, a z firmami windykacyjnymi rzadko bywa tak kolorowo jak w reklamach.

      • WItam ponownie !
        Podłączę się pod ten temat. Czy to oznacza, że w zasadzie nie musieliśmy z malżonkiem składac 2 wnosków o upadłość ?
        Jezeli wniosek jednego z małżonków ( rozpatrzony pozytywnie ) oznacza, że kredyt mieszkaniowy zostaje ” umożony ” , a wspólne mieszkanie sprzedane, to jeden z współpmałżonków bez postępowania upadłościowego pozostaje „czysty „…
        Nasza upadłość jest spowodowana głównie większą ratą kredytu i tego, ze mąż starcił pracę. Moje dochody w zasadzie nie stanowiły podstawy spłaty kredytu. Wystarczają na bieżaace wydatki.
        Złożyliśmy razem 2 oddzielne wnioski z prośbą o połączenie sprawy. ALe moze lepiej byłoby wycofac 1 wniosek ?
        Poza kredytem hipotecznym, mąż ma jeszcze kredyt konsumpcyjny ( ok. 50 tys ). Jest na niego, al eja poręczałam… Więc tez nie wiem, czy nie zostanę wtedy z tymi niespłaconymi kredytami , a bez mieszkania ?
        By temu zapobiec, złożyliśmy 2 wnioski.
        Ale jezeli jest szansa, by jedna osoba pozostała „czysta”, to moze tak zrobić ?… Czy jednak nie tak to wyglada ?

        • Jeżeli złożyli Państwo dwa odrębne wnioski, to bardzo dobrze. Nie ma możliwości złożenia wspólnego wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.
          Umorzenie zobowiązań w stosunku do jednego małżonka, nie zwalnia drugiego od odpowiedzialności. Więcej w temacie TUTAJ oraz TUTAJ

      • Dziękuję za info. A co stanie się z mieszkaniem? Czy prawo najmu w TBS wchodzi w skład masy upadłościowej, a jeśli tak, to czy mogę zostać zmuszony do jego sprzedaży? Biorąc pod uwagę koszt najmu (mieszkanie 60 mkw), to jest on porównywalny z kosztem wynajęcia kawalerki na wolnym rynku, sfinansowanie czego – jak rozumiem – i tak musiałoby mi zostać zapewnione z masy upadłościowej.

  8. Witam !
    Ja z mężem złożyliśmy juz wnioski o upadłość. Mamy sygnaturę. Czekamy na termin sprawy. Mam pytanie bardzo konkretne, nie wiem kto ( oprócz Pana 🙂 ) mógłby mi udzielić odpowiedzi. Gdy syndyk przyjdzie spisac stan majątku ( w tym mieszkania i auta ) ile czasu mija, od przejęcia tego majątku ? Chodzi mi o czas na wyprowadzenie się do innego mieszkania. Mamy dziecko i nie chciałabym szukać mieszkania ” na szybko”, chciałabym by było to w dotychczasowej dzielnicy , by syn nie zmieniał szkoły. Tez nie moze być drogie , bo z jasnych przyczyn nie mamy pieniędzy za duzoo…Czy syndyk od razu zabiera klucze do mieszkania, czy mówi nam , jaki mamy termin wyprowadzki ?
    I czy znalezienie mieszkania ” z wyprzedzeniem ” np. miesiąc, dwa przed przewidywanym ogłoszeniem przez sąd wyroku nie wpłynie negatywnie na wyrok ( w końcu powinniśmy wykazać się brakiem pieniędzy; choć wynajem mieszkanie jest dwa razy tańszy od aktualnbego kredytu… ). A czasem zdarza się dobra okazja wynajmu, która bałabym się stracić…
    Nie chciałabym zrobić nic, co zepsuje nam proces upadłościowy, ale nie chciałabym tez zostać” z ręką w nocniku ” i szukać pierwszego lepszego mieszkania dla dziecka ( wolałabym nie zmieniac go za pół roku, by już dziecku nie fundowac wiecej atrakcji ).
    Czy ma Pan moze na to jakąs radę ? Pieniadze na wynajem i tak dostałabym teraz od mamy. Moze ona napisałaby oświadczenie, ze przekazuje te pieniądze na wynajem mieszkania dla nas do czasu wyroku sądu ?
    I druga sprawa- zlicytowanie auta. Czy myśli Pan, ze jest realny sens walki o niezlicytowanie go ?
    Mamy dwie przesłanki- mąż często jeżdzi nim do pracy w innym mieście i pakuje do niego scenografię i sprzęt do spektaklu (mąż jest aktorem ). Brak auta utrudni zdobywanie zleceń, bo gdy trzeba będzie wynając ekipę ze sprzętem, przyczepę, to realna kwota zarobkowa spadnie. Drugi argument to choroba męża ( jest tez przyczyną wniosku ). minimum 2 razy w roku przez minimów 3 miesiące ciągiem musi jezdzic do szpitala na naswietlania i bierze leki, po których nie można wychodzić na światło dzienne- OXORALEN i naświetlania PUVA ( choroba – ziarniniak grzybiasty ). Jezdzenie tramwajem do szpitala, utrudnia , terapię; a taksówki finansowo wychodzą dużo drożej i mamy realnie mniejszą kwotę na życie i spłacanie wierzycieli.
    Realna wartosć naszego auta to 7- 109 tysięcy.
    Czy myśli Pan, ze nie ma szans i nie ma co o to wnosic w trakcie procesu, czy jest szansa ?
    Z góry dziękuję za pomoc !

    • Z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego konsumenta staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu jego wierzycieli. Upadły z tym dniem traci prawo zarządzania nim, które automatycznie przechodzi na syndyka oraz możliwość korzystania i rozporządzania. Niemniej z tym korzystaniem w praktyce bywa różnie i w zasadzie wszytko zależy od danego syndyka i poczynionych z nim uzgodnień. Miałem do czynienia ze skrajnie różnymi przypadkami i nie jestem w stanie powiedzieć jak sprawa będzie wyglądała akurat w Pani przypadku. Niemniej na pewno nie zostaną Państwo z dnia na dzień wyrzuceni z mieszkania. Jeżeli nie posiadają Państwo środków na wynajem mieszkania, można złożyć wniosek do sędziego-komisarza o przyznanie zaliczki. Niemniej zostanie ona przyznana jedynie pod warunkiem, że w masie upadłości znajdują się wystarczające środki (więcej na ten temat TUTAJ)
      Przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej odradzam zaciąganie jakichkolwiek nowych zobowiązań. Co więcej należy mieć na uwadze, że wynajmując mieszkanie przed ogłoszeniem upadłości i wprowadzając się do niego, można stracić prawo do określonej przepisami kwoty z ceny sprzedaży mieszkania. Należy się oba bowiem jedynie w przypadku sprzedaży nieruchomości, w której się zamieszkuje.
      Jeżeli chodzi o auto nie ma prawnej możliwości jego „ocalenia”, chyba że uda się przekonać syndyka, iż należny go zaliczyć do kategorii przedmiotów niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika” lub „przedmiotów niezbędnych ze względu na niepełnosprawność dłużnika lub członków jego rodziny” (więcej na ten temat TUTAJ)

      • Bardzo dziękuję za odpowiedz ! Dużo rozjaśniła. To czekamy dalej na sprawę i nie wykonujemy żadnych ruchów.
        Ps. W kwocie auta podałam literówkę – powinno być 7- 9 tys. Ale to niewiele w tym przypadku zmienia; Będziemy trzyma ckciuki za ludzkiego syndyka 😉

  9. Szanowny Panie,

    w przyszłym tygodniu będę składać wniosek do sądu o upadłość konsumencką. W jaki sposób syndyk wyznaczy ten majątek? Mam zajęte połowę wynagrodzenia. Na życie zostaje mi około 1300 zł. Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania. Posiadam tylko i wyłącznie ubrania, kosmetyki codziennej potrzeby, telefon warty ok. 100 zł i podręczniki ze studiów. Wszystkie te rzeczy trzymam u rodziców i u swojego chłopaka u którego pomieszkuję. Czy syndyk będzie przychodził w oba miejsca i kazał udowodnić że to co jest w tych mieszkaniach nie jest moje? Jak odbywa się sprawdzenie jaki jest rzeczywisty stan mojego majątku?

    Moje pytanie dotyczy również tego czy muszę w swoim wniosku wskazać do jakich firm zostały sprzedane moje wierzytelności? Czy tym zajmuje się sąd?

    • Cały Pani majątek to „przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową”. Takie rzeczy nie podlegają egzekucji, a co za tym idzie nie wchodzą do masy upadłości i syndyk nie będzie sobie nimi zaprzątać głowy (więcej na ten temat TUTAJ). Co on miałby z nimi później zrobić? Na allegro wystawić? Żaden syndyk nie będzie „bawił się” w takie rzeczy i zajmował Pani ubrania, czy podręczniki (co zresztą podlega wyłączeniu spod egzekucji). Oczywiście syndyk może przyjść do Pani miejsca zamieszkania, może zadąć wyjaśnień co do jakiegoś składnika majątkowego.

      Do wniosku załącza Pani listę wierzycieli. Jeżeli np. bank sprzedał swoją wierzytelność to nie jest on już wierzycielem. Wierzycielem jest podmiot, który nabył wierzytelność banku. Jeżeli nie wie Pani komu wierzytelność została sprzedana, to wskazać na ta okoliczność w spisie wierzycieli, podając pierwotnego wierzyciela.

      Sąd nie zajmuje się sprawdzaniem danych, które zostały wskazane we wniosku o upadłość konsumencką, to należny do zadań syndyka.

  10. Witam:)
    Cieszę się że znalazłam ten blog. Jestem o krok od ogloszenia upadłości. Mam jednak pewien kłopot. Od stycznia 2014 roku nie pracuję, zostalam zwolniona w pierwszym dniu L4, przegrałam sprawę w sądzie pracy, byłam 6 mies na L4, potem na świadczeniach rehabilitacyjnych i od stycznia 2015 jestem bezrobotna. Zaciągnęłam kredyt w 2008 roku we FCH, dobrze zarabiałam i nie miałam żadnych innych zobowiązań. W 2012 urodziłam dziecko które sama wychowuję. Utrzymujemy się z oszczędności ktore powoli się kończą i dzieki pomocy rodziców. Ale z powodu choroby nowotworowej mamy musiałam oddać jej pieniądze na leczenie. Mam 700 zł miesięcznie dochodu. W zasadzie sprawa jest prosta, ale w 2011 roku założyłam sp.zoo jednak nigdy nie rozpoczeła dzialalności bo wspólnik był zadłuzony na kilkaset tys (okazało sie dopiero po czasie), nawet nie zalozylismy konta w banku i przekazalam notarialnie udziały w grudniu 2014 roku. Moj majątek to stary samochód i to mieszkanie. Nie jestem zadłuzona we wspólnocie i w banku- raty splacam w terminie, ale pieniędzy mam na 2 raty, szukam bezskutecznie pracy już ponad rok. Czy mam jakies szanse na ogloszenie upadlości?

      • Dziękuję za odpowiedź. Czy powinnam zwrócić się do kogoś o pomoc w przygotowaniu tego wniosku?. Mam juz pewne doświadczenie z sądami ( przegrałam w sądzie pracy pomimo tego że zwolniona zostałam na L4 i miałam zatrudnienie na czas nieokreślony, pracowałam w korporacji i nie miałam szans z adwokatami sprowadzonymi z Londynu na rozprawe) i wiem ze nawet sprawy ewidentnie do wygrania sa przegrywane. Boję sie że z prawnikami z banku bede miec rownie marne szanse. Do kogo powinnam sie zwrócic, kto zajmuje sie takimi sprawami?

        • Witam !
          Pozwolę sobie się wtrącić. Jestem właśnie po ogłoszeniu ( pozytywnym ) wyroku w sprawie upadłości. Pomógł mi znajomy prawnik z Warszawy. rzeczywiście, bez niego nie poradziłabym sobie z napisaniem wniosku. Wiem, ze dużo wniosków z naszego sądu odrzucili z powodów formalnych. Jestem z Warszawy. Ptrawnik tez. Jezeli Pani tez- mogę polecić. Najlepiej zawsze, by był to ktoś z danego miasta. Kto choć sprawdziłby wniosek, jezeli sama zdecyduje sie go Pani napisać.
          Pozdrawiam i życzę szczęścia !

          • Pani Magdo a czy może Pani napisać czy miała Pani rozprawę, jeśli tak o co Sąd Pytał?

            pozdrawiam

          • Tak. Miałam 4 kwietnia. My zgłaszaliśmy 2 wnioski , razem z mężem.Z prośbą o połączenie w jeden.
            Najpierw pytali męża, potem mnie.
            Jedynie o to od kiedy i jakie zaległości i ile aktualnie zarabiamy. W skrócie opis sytuacji.
            A nasza prosta nie była, bo pracujemy głownie na umowach odzieło.
            Trafiłam na bardzo empatyczną sędzinę, która tez dokładnie przeczytała wniosek i widac, ze wcześniej wgryzła się w sprawę. Nie zadawała prawie żadnych dodatkowych pytań, poza sytuacją opisaną we wniosku ( dlatego pewnie wniosek jes bardzo ważny ).
            Teraz czekamy na posiedzenie z sedzią i syndykiem w sprawie przejęcia majątku.
            Całośc trwała niecałe 40 minut,
            Ogłoszenie wyniku po 5 minutach.

          • Pani Magdo, czy napisałaby Pani czy były potrzebne jakieś wyciągi z banków, umowy o pracę/o dzieło/zlecenie, pokwitowań czy też jakich potwierdzeń o ukończonych kursach, świadectw czy wypis z ksiąg wieczystych. Pytam, bo prawdopodobnie będę niestety zmuszona ogłosić upadłość i nie wiem jakie dokumenty skompletować i czy muszę się postarać o duplikaty tego, czego nie mam. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pozytywnej decyzji sądu o którą zapewne bardzo trudno.

          • Jako dowody do wniosków zgłaszaliśmy zaświadczenie o zarobkach z ostatniego roku, wyciągów z kont nie ( ale syndyk na pewno moze w nie zajrzec), wszelkie upomnienia o płatności z ostatniego miesiąca, umowy na karty kredytowe ( jednej nie mogłam odnależć, podałam jedynie nr karty i adres banku i wystarczyło ), umowę kredytową oczywiście, nr księgi wieczystej ( prawnik mówił, ze nie trzeba wypisu całego, bo po numerze kazdy moze teraz internetowo w księgę zajrzeć ), umowę najmu auta ( składnik masy upadłościowej ), w przypadku męża dokumentacja medyczna.
            Czyli jedynie dowody na zaciągnie te zobowiązania, dowody zarobków, oraz dowody posiadania mieszkania, auta.
            A i akt ślubu w naszym przypadku i akt urodzenia syna.
            Pozdarwiam serdecznie.
            Życze, by nie trzeba było doprowadzać do konieczności, ale jezeli trzeba będzie- trzymam kciuki !
            To nie jest takie straszne, jak się wydaje :-).
            W razie pytań- służe pomocą!

          • Pani Magdo! Gratuluje!! Proszę o informacje po spotkaniu z syndykiem, to dla mnie równie ważna informacja będzie. Na wiele rzeczy nie mam rachunków, np naprawa samochodu, czy wizyty u lekarzy. Pozdrawiam.

          • Witam ! Na pewno zdam relację!. Wydaje mi się , ze syndyk nie zajmuje się juz rachunkami i dowodami upadłości. Jezeli jest wyrok, syndyk zajmuje się masą upadłościową i jej zbyciem.
            Nas sąd nie prosił o takie szczegóły, o których Pani wspomina. Nie dołączaliśmy ich tez do wniosku.
            Pozdrawiam !

        • Z uwagi na fakt, że kolejny wniosek nie szybko będzie mogła Pani zgłosić, radzę przynajmniej skonsultować jego treść z prawnikiem. Niemniej proszę wybrać takiego, który ma pojęcie o upadłości konsumenckiej, a nie takiego, który będzie się dopiero uczył na Pani sprawie.

          • Właśnie, tego się boję, że zostanę potraktowana doświadczalnie, hmm. Jestem ze śląska i najchętniej z tych okolic adwokat najbardziej mi odpowiada ze względu na koszty dojazdu. Ale zapytam jeszcze o wyciągi z konta, z ilu lat należy je przedstawic?

          • Czy to istotne, ze nie podałam ojca dziecka o alimenty? Nie miałam powodu, bo nie sprzeciwia się we współfinansowaniu opieki nad dzieckiem. Nie są to kwoty z których opłaciłabym ratę mieszkania czy kredytu. Czy moje dziecko bedzie dziedziczyc po mnie długi, jesli nie zrzeknie sie w jej imieniu ojciec spadku po mnie?

          • W mojej ocenie nie jest to okoliczność mająca istotne znaczenie w sprawie. Tym bardziej jeżeli ojciec dobrowolnie łoży na utrzymanie dziecka.
            Co to dziedziczenia, to jeżeli przyjęcie spadku będzie proste, albo nie będzie żadnego oświadczenie co do jego przycięcia lub odrzucenia, to niestety dług przejdzie na dziecko.

  11. Brawo Pani Magdo za odwagę i dziękuję za opis sytuacji. ja mam rozprawę 30 kwietnia o 12, mialam miec pelnomocnika, ale nie dam rady 200 zł zaplacic i sie okaze, ze w zasadzie bylby niepotrzebny, sama wiem jak doszlo do zadluzen i chyba najlepiej bym Sadowi wyjasnila. Moje tez nie bedzie pierwsze spotkanie w Sadzie, wiec mniej wiecej znam realia. W moim wniosku rowniez napisalam jak doszlo do zadluzenia, dolaczylam wszystkie dokumenty, akt malzenstwa, akty dzieci, nawet karte iz jestem bezrobotna bez prawa do zasilku. Ja majatku nie posiadam, u nas pracuje tylko maz i to tez dorywczo, wiec mam nadzieje, ze uda mi sie wszystko zalatwic pozytywnie, pozdrawiam Aga

    • Pisałam również z pewną Panią, która równiez miala rozprawe i jak sie okazalo czeka jeszcze na postanowienie Sadu, wiec nie wiem od czego zalezy decyzja podjeta na rozprawie, choc zapewne od tresci wniosku

    • To tez ogromnie trzymam kciuki! z mojego doświadczenia- na samej rozprawie spokojnie mozna sobie poradzic bez pełnomocnika. Sad rzeczywiscie pyta bezposrednio jedynie strony o takie oczywiste sprawy.
      my po wyroku, tez po tygodniu dostalismy pisemne potwierdzenie wyroku. moze na to czeka znajoma po prostu. przede mna tez była sprawa, w ktorej wyrok zapadł juz po 5 minutach. Ale oczywiscie- kazdy wyrok musi sie uprawomocnic.
      Pozdrawiam!

  12. Dzień dobry,
    Mam pytanie do p. Magdy i kwiatuszka, bo panie już złożył wnioski.

    Czy we wniosku o upadłość musiały panie dokładnie wymienić wszystkie składniki majątku, który wejdzie do masy upadłościowej? Prawnik którego pytaliśmy, twierdzi, że trzeba wymienić drobiazgowo wszystko co posiadamy w mieszkaniu: meble, sprzęt AGD, ubrania, ręczniki, garnki, talerze, łyżeczki itp. I podać ich aktualną wartość. Opisać każdą książkę, podać jej tytuł, autora, wartość – a mam ich kilkaset. Czy faktycznie aż taki dokładny spis jest wymagany?

    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    • Pani Jolanta, zdecydowanie nie!
      Zresztą z tego co wiem łyżek, sprzętu kuchennego i tak syndyk nie zabiera.
      My pisaliśmy o mieszkaniu, aucie, stole, ilość szafek i kanap i ze z ikea,, łóżko ( bez marki i nazwy), telewizor, kamera. I tyle. Opisywalam ile mają lat i ile mogą być warte. Mi prawnik mówił ze wystarczy i chyba wystarczyło 😉
      Jestem też po pierwszej telefonicznej rozmowie z syndykiem, który również nue składał zastrzeżeń. Potwierdzam jedynie mieszkanie i auto.

      • Pani Magdo czyli syndyk juz sie z pania kontaktowal tak? najpierw telefonicznie czy osobiscie przyszedl do miejsca zamieszkania? super, ze mozemy sobie nawzajem pomoc, bo to jest wiedza od osob, ktore juz cos maja za soba przy oglaszaniu upadlosci

        • Tak, najpierw napisał maila z prośbą o kontakt. Potem rozmawialiśmy przez telefon :). By umówić się na spotkanie, u nas w domu. Bardzo miło i kulturalnie zresztą. Opowiedział nam co i jak w skrócie i ze na razie nic oczywiście nie zabiera, najpierw musimy wszystko i gadać, by ” ludzko i kulturalnie wszystko zalatwic”- to cytat z syndyka. Tez uspokoił, że na pewno nic się szybko nie dzieje i ze na pewno będziemy mieć spory czas na znalezienie nowego lokum. I podstawa jest znalezienie niego, nasz spokój, dopiero później zbywanie .
          Dam znaki po wtorkowym spotkaniu.

          • super obym ja w razie czego miała ludzkiego syndyka, a jeszcze pytanko czy Pani maila podawała we wniosku? bo ja ani telefonu ani maila

          • witam

            Pani Magdo udało mi sie oglosic upadlosc. Czekam wlasnie na kontakt od syndyka. Czy moze Pani powiedziec ile razy byl juz u pani syndyk? Czy bedzie p[ojawial sie u Panstwa w domu co jakis czas? Wie Pani jak to moze wygladac? pozdrawiam

          • Witam!
            Ciesze się , że się udało! . Na razie syndyk był 2 razy. Zawsze się umawia. Teraz, za drugim razem spisywał mienie 😉 co zresztą w tym tygodniu jeszcze dokładnie opiszę. Zaplanowaliśmy jak najszybsza sprzedaż mieszkania, i syndyk planuje nie widywać się i nie ” zarządzać nami” dłużej niż 6 miesięcy. A może szybciej. ..zobaczymy 😉

          • rozumiem, bo w sumie ja we wniosku nie napisałam, ze mamy telewizor 5 letni, byl kupiony zanim poznalam meza, kupil go moj maz, uznalam, ze nie ma wysokiej wartosci i go nie wpisalam, bo zadnego innego majatku nie mam i teraz sie zastanawiam czy syndyk bedzie chcial go sprzedac, dodam ze starszy syn oglada bajki i uczy sie angielskiego z niego, we wniosku zaproponowalam uklad, czy Syndyk Panstwa telewizor tez chce spieniezyc? na forum mecenasa telewizor jest ujety w urzadzeniach gospodarstwa domowego, wiec niby tego zabrac nie moga i teraz sie obawiam co wtedy?

          • Nasz syndyk wpisał tv, lecz nie chce nic na razie spieniezyc. Będzie wnioskował o wyłączenie w zasadzie wszystkich sprzętów z masy upadlosciowej, powołując się na przepis ze jeżeli coś można sprzedać znacznie poniżej wartości zakupu, a ma to duża wartość użytkowa dla Upadłego, to można to wyłączyć z masy upadlosciowej. Także polecam powołać się na to!

          • no wlasnie tez o tym myslalam, na razie czekam na kontakt od niego, przynajmniej tak powiedziala Sedzina, ze zapewne sie ze mna skontaktuje, bo zapytala na poczatku rozprawy czy moge podac nr telefonu

          • Tak, on się na pewno skontaktuje. Nasz mówił, że wszystko zależy od człowieka i trafiają się różne. . Ale pewne zasady obowiązują. Mamy też swoje prawa i trzeba o nie konsekwentnie walczyć 🙂

          • walczyc napewno bede, bo to jedyna szansa pozbyc sie tego zadluzenia, jesli uznam ze syndyk cos zrobi nie tak napewno zglosze to sedziemu komisarzowi, a moim sedzia komisarzem jest ta sama sedzina, ktora prowadzila sprawe, bardzo mila i ciepla osoba, naprawde oby takich ludzi – sedziow bylo wiecej, mam nadzieje, ze bedzie tak do konca

          • To bardzo dobra wiadomość! Syndyk tez może okazać się w porządku! Trzymam kciuki!

          • Pani kwiatuszek jak już będzie Pani po wizycie syndyka proszę napisać czy syndyk faktycznie nie spisywał łózka, regałów itp. O ile dobrze pamiętam napisała Pani, że mieskza w mieszkaniu ojca to będę wdzięczna jak po spotkaniu z syndykiem podzieli się Pani informacją czy syndyk jeśli coś należy do Pani ojca w mieszkaniu to nie spisywałtego bo to jego własność mimo że Państwo nią władacie bo też z niej korzystacie. Wiem, że powinien ale teoria teorią a praktyka praktyką.

        • Widzę, że przydałoby się stworzyć jakieś forum dla wymiany wrażeń i doświadczeń 🙂 Niewątpliwie są to bardzo cenne informację, zwłaszcza dla tych którzy rozpoczynają lub zamierzają rozpocząć swoją „przygodę” z upadłością konsumencką.

          • No właśnie nie wiem, czy nie zaśmiecam trochę Pana strony…może przy szczegółowych pytaniach odpisywać na prywatnego maila? Bo opinie i doświadczenia pewnie się przydają, lecz szkoda byłoby by wprowadzaly zamieszanie. W końcu to Pan to merytorycznie redaguje. Proszę dać znak- my się dostosujemy 🙂

    • Witam

      Nie wiem co to za prawnik, ale sprzęt gospodarstwa domowego nie wchodzi do masy, oczywiscie jesli nie jest luksusowy. Jest tu na blogu gdzies wyjasnione nawet przez Mecenasa czego syndyk zabrac nie moze. Ja napisalam wniosek z mozliwoscia zawarcia ukladu i u mnie brak majatku. Mieszkam w mieszkaniu, ktore jest wlasnoscia mojego ojca. Lozka, szafy syndyk nie spieniezy, bo nie moze, to sa podstawowe srodki do zycia i funkcjonowania. Uwazam, ze nalezy we wniosku napisac cos co ma wartośc.

    • Pani Magdo może tego maila podawała Pani kiedyś w jakimś urzędzie, są takie rubryki w pismach urzędowych bodajże chyba w Urzędach Skarbowych NIP3. Może wziął właśnie stamtąd.

  13. Panie Mecenasie czy orientuje się Pan ile może być rozpraw z moim udziałem, jeśli złożyłam wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu? Nie posiadam majątku. Czy będzie również rozprawa z Wierzycielami, na której będę musiała być?

    • Rozprawa co do zasady jest jedna. Niemniej znam przypadki gdy było ich więcej, ale to na skutek źle przygotowanego wniosku.
      Wierzyciele nie biorą udziału w postępowaniu w przedmiocie rozpoznania wniosku o upadłość konsumencką. Każda upadłość konsumencka ogłaszana jest zawsze jako upadłość likwidacyjna. Dopiero już po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej sędzia-komisarz, na wniosek upadłego, postanowieniem zwołuje zgromadzenie wierzycieli w celu zawarcia układu.

      • Pani Magdo mam jeszcze pytanie, bo czytam codziennie wpisy i się zastanawiam nad jedna sprawą. Czy prowadziła Pani wcześniej działalność gospodarczą? Ja prowadziłam, jednakże krótko i osiągałam stratę. Zadłużenia są prywatne i składki zus i obawiam się jak czytam wypowiedzi, że mogę mieć problem z ogłoszeniem upadłości konsumenckiej, bo nie ogłosiłam upadłości jako przedsiębiorca. Od zamkniecia dzialALNOSCI u mnie minal ponad rok i boje sie tego, ze Sąd odrzuci moj wniosek wlasnie z tego powodu. U mnie bylo tak, ze byly maz nie zostawil mi nic na zycie, a musialam z czegos zyc i oplacac mieszkanie dlatego ta dzialalnosc pozwolila mi chociaz miec pieniadze na chleb i oplaty mieszkaniowe

        • Ja nie prowadziłam. Na to pytanie na pewno Mecenas lepiej odpowie. Ale aktualna ustawa mówi o osobach nie prowadzących działalności gospodarczej. Powinien upłynąć rok od wyrejestrowania dzialalnisci. Czyli u Pani ten rok minął, wiec powinno być ok. Nie musiała Pani ogłaszać upadłości jako przedsiębiorca.

          • napisałam na stronie do Mecenasa, jestem tak tym zestresowana, upłynał rok, a nawet 2 lata od zamknięcia, wiec tu sie nie obawiam. A moze Pani jakos uzasadnic dlaczego uwaza, ze nie musialam oglaszac jako przedsiebiorca? staram sie byc dobrej mysli, ale mamy z mezem dwojke dzieci i nie chce, zeby oni dziedziczyli moje dlugi, tak tego zaluje, ze te zobowiazania pojawily sie w moim zyciu ehhhh

          • Ja tez się podobnie czułam. Ale czasem ciężko inaczej sobie poradzić, często coś nie zależy od nas. Dobrze ze zmianą przepisów pozwala na naprawę sytuacji i nowy start.trzeba być dobrej myśli. ustawa nie mówi o konieczności uprzedniej upadłości przedsiebiorczej. Nie jest to też opisane w warunkach koniecznych do spełnienia przy wnoszenia o upadłość konsumencka. Dlatego wydaje mi się ze w ogóle to nie wchodzi w grę.
            Choć na pewno Mecenas to lepiej wyjaśni

          • Niestety brak wcześniejszego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości dla przedsiębiorców, jeżeli podstawa do ogłoszenia upadłości nastąpiła już w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej, stanowi podstawę oddalenia wniosku o upadłość konsumencką (więcej na ten temat TUTAJ)

          • Proszę się nie martwić. Jak teraz nie pójdzie to prawdopodobnie po 01 stycznia 2016 r. będzie można spróbować ponownie, a wcześniejsze prowadzenie działalności gospodarczej nie będzie miało już tu znaczenia. Niemniej będzie trzeba tu wtedy zastosować pewien wybieg, o którym nie bardzo mogę pisać na blogu 🙂

          • Nienajgorzej 😉 Trafiliśmy tez na wyjątkowo miłego, kulturalnego, empatyczngo człowieka.
            Nie padło jeszcze zbyt dużo konkretow. Syndyk nie miał wcześniej wglądu w nasz wniosek ( jedynie w orzeczenie sadu), wiec o powiedzieliśmy mu cała nasza historie, przyczyny, plany, sytuacje.
            Dla syndyka sprawa upadłości konsumenckiej to też nowa drama, wiec tez nie ma wszystkich gotowych odpowiedzi.
            Zapewnił nas jednak, że postara sie, by nic nie sprawiło, byśmy byli poszkodowani w tej sytuacji i jest nie po to by cis zabierać, lecz by pomóc nam logicznie i sprawnie wyjść z kiepskiej sytuacji. I po prostu on decyduje jak wszystko porozdzielać i ułożyć i ze na pewno nie zrobi nic nagle, bez naszej wiedzy i rozmowy z nami.
            W skrócie . Mieszkamy jeszcze w naszym mieszkaniu, dopóki nie będzie pewności ze się je sprzeda. Na pewno zagwarantuje nam w umowie sprzedaży, byśmy nie musieli go opuszczać, nim nie znajdziemy nowego nam odpowiadającego.
            My akurat psychicznie lepiej byśmy się czuli z Jak najszybsza opcja zakończenia tego rozdziału, by wynająć nowe mieszkanie, ale ciężko bez pewności sprzedaży naszego dostać zaliczkę na wynajem nowego.
            Jako nasz majątek potraktował jedynie mieszkanie i auto ( które wcale na razie nie jest w planach sprzedaży, bo przydaje się do zarobkowania i będzie wnosił o zatrzymanie przez nas auta; ale nie ma ono też zbyt dużej wartości rynkowej).
            Rozmawialiśmy o kwotach, które będą nam potrzebne na utrzymanie, pytał o miesięczne wydatki, przychody.
            Te wszystkie informacje chce zebrać i przedstawić nam realny plan tego co dalej, jak plan dopłat, czy są szanse na ułożenie długu wcześniej Lub razu, czy nie.
            Wtedy go nam przedstawi do akceptacji razem z aktualną lista wierzycieli i wtedy będzie posiedzenie z nim i sędzią komisarzem.
            Wiele razy podkreślał ze ta ustawa została stworzona po to by pomóc, nie pognebic i on nie ma zamiaru przekraczać zasad humanitaryzmu, zabierać mebli, sprzedawać sprzętu RTV ( luksusowy tez nie jest…) , itp.
            Obiecał ze o każdej wizycie, czy później przetargu, wizycie w domu zainteresowanych kupnem poinformuje tez odpowiednio wcześnie, by syna nie było w domu ( bardzo nam na tym zalezalo).
            Konczac- mam nadzieje, ze dodałam trochę otuchy w tych ciężkich momentach. ..nie jest lekki, sle Jsk na cala sytuacje- wygląda to dobrze.
            Tylko rada na koniec- po ogłoszeniu o padło ściany lepiej wyjąć gotówkę z kont. Gdy bank- wierzyciel ( ING i Millenium) dostał info o upadłości zablokował obustronnie nasze konta , bez uprzedzenia do wyjaśnienia. .. możemy jedynie zlozyć reklamacje według nich. Oczywiście syndyk juz dziś zaczął się zajmować zdjęciem blokady, lecz wiadomo- ze kilka dni to potrwa i nic to przyjemnego…

          • Potwierdzam praktykę banków z blokowaniem środków na kontach. Co ciekawe jest to robione automatycznie, a nie na wniosek syndyków, dla których w zasadzie jest to tylko dodatkowy kłopot. Później bowiem trzeba sprawę „odkręcać” w placówce banku podpisując stosowane dokumenty i wprowadzając wszystko do sytemu. Tymczasem dyrektorzy banków nie bardzo się w tym wszystkim orientują i z najdrobniejszą sprawą zwracają się do swojego działu prawnego – co przedłuża czas podjęcia jakiejkolwiek decyzji.

          • Rozumiem. .. Ech, jeszcze sporo nam brakuje do sprawnych systemów zarówno państwowych, jak i bankowych 🙁
            Ale- trzeba dzielnie przecierać szlaki! 😉
            Dziękuję!

  14. Super Pani Magdo, fajnie, ze trafil sie ludzki syndyk. Ja niestety czekam na rozprawę 30 kwietnia i jestem pełna niepokoju przez ta moja działalność, bo moge przez nia nie oglosic upadlosci, wtedy to bedzie zalamka, mamy 2 dzieci (3 latka i roczniaka) i glownie dla nich to wszystko, zeby nie mieli problemow w przyszlosci. Codziennie mysle o tej rozprawie, no ale coz musze dac rade, bo kto nie ryzykuje ten nie ma. Pozdrawiam serdecznie

  15. Witam ponownie:)
    mam problem ze znalezieniem kompetentnego adwokata. Byłam u kilku ale na moje pytanie czy zajmują się upadłością konsumencką usłyszałam ze tak i że ,,podobno zmieniły się przepisy”. Zatem wywnioskować można że raczej mają mgliste pojęcie. Bardzo proszę o informacje czy znacie kogoś ze Śląska? Będę ogromnie wdzięczna za informację. Pozdrawiam

  16. Czy jeżeli mam dużo rzeczy (np. Kolekcja kilkuset płyt winylowych) syndyk spisuje każdą z nich oddzielnie? Czy w przypadku dużej ilości rzeczy syndyk bierze do pomocy pracowników lub biegłych za których będę musiała zapłacić z masy upadłości? Kto pokrywa bieżące wydatki syndyka(np. Biegłych)? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

  17. jedyną rzeczą jaką posiadam są zakupiony na raty komputer oraz telewizor poza tym nie posiadam nic co byłoby w stanie spłacić wierzycieli. rozumiem że są to składniki majatku które mogą podlegać zajęciu?

    • Tak – mogą, ale nie muszą. Wszystko zależy od syndyka. Można też wykazać, że np. komputer jest niezbędny do pracy i wtedy nawet jak jest droższy, to w myśl k.p.c. musi być zwolniony z zajęcia.

  18. Witam. Moj mąż oglosił upadłość, nie posiada zadnego majątku. Ja mam samochod ktorego tylko ja jestem wlaścicielką. Czy wchodzi on do masy upadłości męża?

  19. witam czy po ogłoszeniu takiej upadłosci to wszyskie zeczy idą na licytację czy coś zostaje nap.łóżko naczynia