Jak już wskazywałem w ostatnim wpisie, w okresie obowiązywania planu spłaty wierzycieli na dłużniku ciążą określone przepisami obowiązki oraz ograniczenia. Niewątpliwie stanowią one dla dłużnika znaczną niedogodność, niemniej w żadnym razie nie należy ich lekceważyć. Nierzetelne wykonywanie postanowień planu spłaty wierzycieli, jak i uchybianie innym obowiązkom może bowiem skutkować uchyleniem planu spłaty wierzycieli. Ponieważ w takiej sytuacji uchylenie planu spłaty wierzycieli stanowi karę za „niewłaściwe zachowanie”, nie wiąże się ono z umorzeniem pozostałych do spłaty zobowiązań. Oznacza to, że dłużnik nadal będzie zobowiązany uregulować całe swoje zadłużenie – oczywiście przy uwzględnieniu kwot uiszczonych w ramach dotychczasowego wykonywania planu spłaty wierzycieli.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami sąd uchyli plan spłaty wierzycieli, gdy dłużnik:

  • nie wykonuje obowiązków określonych w planie spłaty wierzycieli,
  • nie złożył w terminie sprawozdania z wykonania planu spłaty wierzycieli,
  • w sprawozdaniu z wykonania planu spłaty wierzycieli zataił osiągnięte przychody lub nabyte składniki majątkowe, do ujawnienia których był zobowiązany,
  • dokonał bez uzyskania uprzedniej zgody sądu czynności prawnej dotyczącej jego majątku, która mogłaby pogorszyć jego zdolność do wykonania planu spłaty albo czynność ta nie została zatwierdzona przez sąd po jej dokonaniu,
  • ukrywał majątek lub jedna z dokonanych przez niego czynności prawnych została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli.

– chyba że uchybienie obowiązkom jest nieznaczne lub dalsze wykonywanie planu spłaty wierzycieli jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi.

W przedmiocie uchylenia planu spłaty wierzycieli sąd działa zarówno z urzędu, jak i na wniosek wierzyciela. Przy czym sąd wydaje rozstrzygnięcie w tej sprawie dopiero po wcześniejszym wysłuchaniu upadłego i wierzycieli objętych planem spłaty wierzycieli.

Na postanowienie sądu uchylające plan spłaty wierzycieli przysługuje zażalenie.

Uchylenie planu spłaty wierzycieli

 

Dołącz do dyskusji na forum!

Zachęcam do zadawania pytań na forum o upadłości konsumenckiej. Przejdź do strony >>

Dodaj komentarz

7 thoughts on “Uchylenie planu spłaty wierzycieli bez umorzenia zobowiązań

  1. Witam serdecznie, mąż ogłosił w czerwcu tego roku upadłość, syndyk z z mężem miał tylko jedno spotkanie w naszym mieszkaniu. Przez kolejne miesiące cisza, nadmieniam iż nie mamy żadnego trwałego majątku (ruchomości, nieruchomości). W zeszłym tygodniu mąż udał się do sądu celem rozeznania sytuacji i na jakim etapie jest to postępowanie. Pani w kancelarii oświadczyła mężowi iż wierzyciele po ogłoszeniu upadłości na wezwanie sądu czy syndyka nie odezwali się, nie przedstawili wierzytelności a mieli na to miesiąc chyba… w takim wypadku Panie Mecenasie jak dalej będzie przedstawiała się sprawa, czy będzie plan spłat , umorzenie czy maż ma szanse na zakończenie tego całego postepowania. Przeczytałam że brak zgłoszenia wierzytelności pozbawia wierzyciela prawa domagania się zapłaty długu, jak to wygląda w praktyce. pozdrawiam

    • Brak zgłoszenia wierzytelności przez wierzycieli nie stanowi problemu. Jeżeli nie było zgłoszenia wierzytelności, to w mojej ocenie nie powinno tez być planu spłaty wierzycieli. W takim przypadku należałoby po prostu umorzyć zobowiązania. Niemniej przepisy nie regulują tego, a praktyka postępowania w takich przepadkach jeszcze nie została wypracowana. Przypuszczam, że będzie to rożnie wyglądać w równych sądach, tak długo jak na ten temat nie wypowie się w końcu Sąd Najwyższy.

  2. witam, mąż ogłosił upadłosc w maju, ma do spienięzenia 1/8 nieruchomosci( mało atrakcyjna, komornik też nie mógł jej zlicytowac). wyceniona została na ok 24 ty….oczywiscie na pierwszą sprawe nikt sie nie zgłosił( nie za taką cenę) mamy chętnego za 5 tys. Syndyk twierdzi,że skoro nie było chgętnego, on zapropponuje sędziemu połowe wycenionej ceny , czyli 12 tys….Mamy wyznaczony termin na koniec grudnia….Czy mąż może isc na tą sprawe do sądu i powiedziec ,że ma chętnego na zakup , ale za 5 tys. Mamy dziwne wrażenie ,ze syndyk specjalnie tak gada,żeby wydłuzyc procedure spieniężania majatku. Jakie są przepisy Panie mecenasie odnośnie spieniężania majątku…jak nie ma chetnych przy pierwszej licytacji.I jeszcze chciałabym sie dowiedzieć gdzie są ogłaszane informacje o licytacjach?Bo o naszej nieruchomości nigdzie nic nie znalazłam.

    • Syndyk nie ma interesu w przedłużaniu sprzedaży nieruchomości (udziału). On z tego zasadniczo nic nie ma. Istnieje możliwość sprzedaży nieruchomości (udziału) z tzw. „wolnej ręki” za zgodą sędziego-komisarza. Jeżeli jest osoba zainteresowana nabyciem tego składnika masy upadłości, to powinna ona skontaktować się z syndykiem i uzgodnić cenę. Wtedy syndyk ofertę przedstawia sędziemu-komisarzowi, który następnie wydaję zgodę na przeprowadzenie transakcji, określając warunki, na jakich ma ona zostać przeprowadzona – chodzi tu głównie o cenę.
      O sprzedaży zasadniczo ogłasza się w gablotce w korytarzu sądowym, na portalach internetowych, a nawet w gazetach.

  3. Witam serdecznie. Panie Mecenasie mam pytanie – mąż ogłosił upadłość w czerwcu zeszłego roku, do nadal trwa postępowanie upadłościowe…i nie widać końca pomimo iż maż nie posiada żadnego majątku. Sytuacja torszkę się u nas zmieniła a mianowicie, mąż z dniem 1 stycznia tego roku podjął pracę – nie jest to najniższa krajowa więc niezwłocznie powiadomił o tym fakcie syndyka, przesłał umowę o pracę. Druga informacja to taka iż od czerwca do dnia dzisiejszego żaden z dwóch wierzycieli nie zgłosił swoich wierzytelności w trakcie trwania postępowania, pomimo iż syndyk jak przekazał mężowi wielokrotnie informował wierzycieli o upadłości męża. Panie Mecenasie moje pytanie brzmi:
    Czy jak wierzyciele nie zgłoszą się nawet na ostatnią sprawę w sprawie umorzenia lub planu spłat – jaką decyzje podejmie sąd : będzie plan spłat czy umorzenie, jakie są ewentualności, bo jakby nie było wierzyciele w ogóle nie biorą udziału w postepowaniu upadłościowym (nadal starają się egzekwować dług przez komornika ale to inna historia-mąż musiał wysyłać komornikowi w XII/15 postanowienie o upadłości), moje drugie pytanie brzmi jak maż podjął prace to czy syndyk zabierze mu do najniższej krajowej nawet jak postępowanie trwa już ponad 7 miesięcy – wcześniej mąż był ponad 1 rok bez pracy?
    Czy całe to postepowanie będzie długo jeszcze trwało. Syndyk ciągle pisze jakieś raporty do sędziego komisarza, że wierzyciele się nadal nie zgłosili i cisza. Chcielibyśmy mieć w końcu sprawę jasną

    • W mojej ocenie jeżeli żaden z wierzycieli się nie zgłosi , to powinno nastąpić umorzenie zobowiązań bez sporządzania planu spłaty wierzycieli. Brak uczestnictwa wierzycieli w postępowaniu upadłościowym, o którym wiedzieli stanowi ich problem nie dłużnika.
      O tym ile syndyk zabiera z wynagrodzenia do masy upadłości przeczyta Pani TUTAJ. To ile wcześniej trwało postępowanie upadłościowe nie ma przy tym żadnego znaczenia.
      To ile jeszcze będzie trwało postępowanie nie jestem w stanie ocenić. Nie ma żadnych terminów granicznych. Wszystko zależy od syndyka i sędziego-komisarza.